Niebawem rozpocznie się nowy rok akademicki, tysiące młodych ludzi odbierze indeksy i poczuje się prawdziwymi studentami. Szybko się zorientują, że w dzisiejszych czasach nie posiadając konta w banku można być premierem, ale studentem – nie. Nieważne, czy chodzi o stypendium z uczelni, kredyt studencki, czy o pomoc rodziców – wygodne jest (czasami nawet – konieczne), aby pieniądze były przekazywane na konto. Banki doskonale o tym wiedzą i prześcigają się w ofertach, skierowanych specjalnie dla studentów, szczególnie, że stanowią oni klientów bardzo cennych, ponieważ prawdopodobnie za kilka lat będą dobrze zarabiającymi profesjonalistami.
Banki często proponują studentom otwarcie konta za darmo i za prowadzenie rachunku pobierają niższe opłaty niż w wypadku „zwykłych” klientów – nie jest to 10 zł, ale co najwyżej 5 zł, zazwyczaj 2 zł, a czasami (m.in. w przypadku konta studenckiego w ING Banku Śląskim) nawet 0 zł. Natychmiastowa wpłata na konto prawie nigdy nie jest konieczna.
Podobnie jest z kartą debetową – studenci otrzymują ją zazwyczaj za darmo, za jej użytkowanie zaś płacą albo bardzo mało, albo nic. Niektóre banki proponują 0 zł za korzystanie z karty pod pewnymi warunkami; w przypadku ING jest to konieczność zapłacenia kartą za kwotę min. 100 zł w ciągu miesiąca.
Innym aspektem, na który zakładający konto student z pewnością zwróci uwagę, jest możliwość dokonywania przelewów telefonicznie i przez internet, a także dostęp tą drogą do informacji na temat stanu konta. Dziś jednak nie tylko prawie każdy bank umożliwia dokonywanie przelewów przez internet, ale wręcz sugeruje takie rozwiązanie, nie pobierając za nie żadnych opłat lub opłaty minimalne, do 1 zł, podczas gdy za przelew w placówce płaci się od 2 do 5 zł (dokonywanie transakcji przez telefon jest nieco droższe niż w przypadku internetu, wciąż jednak tańsze niż w oddziale). Sprawdzenie stanu swojego konta przez internet również nie jest już ani problemem, ani drogą rozrywką.
Dodatkowo banki licytują się ilością darmowych bankomatów, lecz w dużym mieście – a miasta akademickie zazwyczaj należą do tych największych – każdy bank ma dziś odpowiednio dużo bankomatów, więc nie tym czynnikiem będzie kierować się student przy wyborze odpowiedniego dla siebie konta.
Czym więc, poza wysokością opłat i prowizji oraz dostępnością przez internet, może sugerować się student? Być może dodatkowymi udogodnieniami, które proponują banki, np. darmowymi wypłatami z bankomatów za granicą, SMS-owymi powiadomieniami o dokonanych transakcjach, kartą Euro<26 czy wybranym przez siebie wyglądem karty debetowej. Skusić może także możliwość otwarcia konta przez internet, bez wizyty w oddziale banku.