W powyborczą środę amerykańskie giełdy odnotowały drastyczne spadki mimo dużego wzrostu w dniu wyborów. Największe straty dotyczą DJIA (indeksu 30 największych spółek), Russell 2000 (wskaźnika małych przedsiębiorstw) oraz banków.
Spadki są spowodowane realizacją zysków inwestorów, nabytych w udanym wcześniejszym tygodniu. Podobna sytuacja wystąpiła w środę w Europie. Jednak Associated Press sugeruje, że inwestorom nie podoba się strategia Obamy i stąd biorą się wyprzedaże.
Każdy powód jest dobry.