Dzięki tzw. spread, czyli różnicy kursów, po jakich bank kupuje i sprzedaje klientowi walutę na spłatę rat kredytu, banki wzbogacają się w zaskakująco szybkim tempie, a dla osoby spłacającej kredyt stanowi to dodatkowy miesięczny wydatek. W „Gazecie Wyborczej” czytamy: „Spłacający równowartość 300 tys. zł kredytu we frankach co miesiąc płaci dodatkowo 50 zł. Ale bank bankowi nierówny. Rekordzista DomBank kasuje klienta na prawie 85 zł miesięcznie. Czyli rocznie musi on oddać bankowi ponad 1 tys. zł – więcej niż połowę miesięcznej raty!” Komisja Nadzoru Finansowego w nowej rekomendacji zaproponowała, aby banki szczegółówo informowały o warunkach przeliczania walut w przypadku kredytów denominowanych w innej walucie niż złoty.