Dzisiejsza „Gazeta Wyborcza” informuje o sposobie radzenia sobie banków z kryzysem. W ostatnich latach powstało za dużo placówek, dlatego też teraz banki przestraszone światowym kryzysem postanowiły „przystopować” ich rozwój. Banki zrozumiały, że w czasach kryzysu tak olbrzymia liczba placówek nie będzie im się opłacała. Koszt utrzymania będzie za wysoki. W czasach, gdy udzielanych kredytów jest coraz mniej, a banki muszą płacić więcej za depozyty, liczba oddziałów będzie spadać. Rzecznik BZ WBK informuje, że w tym roku ma powstać tylko około 20-25 nowych placówek, podczas gdy jakiś czas temu bank planował wybudować takowych 60-70. Również ING Bank Śląski nie zamierza realizować projektów rozbudowy placówek.
Źródło: wyborcza.pl 28.01.09