Wzrasta liczba portali społecznościowych, na których niezadowoleni klienci banków próbują wzajemnie walczyć o swoje prawa. Przykładem takiego portalu jest strona kupfranki.pl, która w ciągu trzech tygodni od uruchomienia posiada już 5 tys. użytkowników. Strona skupia osoby, które chcą zaoszczędzić na spreadach czy różnicach kursowych, na jakich zarabiają banki przy obsłudze kredytów walutowych. Dziś sięgają one w niektórych bankach nawet do 40 groszy. Pomysł na obniżenie tych kosztów jest prosty. Założyciel portalu ukrywający się pod pseudonimem Franek Kolasa szacuje, że wystarczy zgromadzić 10 tysięcy osób, aby przekształcić portal Kupfranki.pl w serwis transakcyjny, na którym kredytobiorcy będą kupować od banków duże ilości franka, a następnie będą spłacać kredyt bezpośrednio w szwajcarskiej walucie. Również ostatnio bardzo aktywni są użytkownicy portalu Mstop.pl. Domagają się renegocjacji starych umów kredytowych z 2006 roku, w których oprocentowanie nie jest zależne od stawek rynkowych, ale arbitralnie ustalane przez bank.