Trzecia potęga gospodarcza na świecie ciężko przechodzi kryzys, a może być jeszcze gorzej. Jej gospodarka zmniejszyła się aż o 4 % w porównaniu do poprzednich kwartałów. Prognozy ekonomistow nie są dobre.
Mówi się nawet o 15,2 % spadku PKB. Bezrobocie będzie się pogłębiać, bo firmy pozbywają się nadmiaru pracowników w zwiazku z załamaniem się sektora eksportu. Pozostanie im zwrócenie się ku wewnętrznym rynkom zbytu, ale i tu nie jest zbyt ciekawie. Konsumpcja kurczy się (w pierwszym kwartale tego roku już o 1,1 %). Ludzie obawiają się o swoje miejsca pracy lub wrecz je tracą, a co za tym idzie dokonują mniej zakupów.
Pocieszający jest fakt, że zapasy magazynowe topnieją, co sprawia, że producenci niedługo znów rozpoczną działalność a ludzie będą mieli pracę.
Mimo kryzysu, japoński system finansowy pozostał stabilny.
Wychodzenie z kryzysu, które obwieszcza już wielu ekonomistow, będzie jednak procesem trudnym i długotrwałym. Popyt wewnetrzny jest dość stabilny, ale gorzej będzie ze zbytem towarów za granicę, zwłaszcza do Stanów Zjednoczonych, które są ważnym odbiorcą japońskich produktów.
Źródło: Onet.pl