lip 31

Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, suma zaciągniętych pożyczek na pokrycie kosztów walki ze światowym kryzysem gospodarczym wyniosła 10,8 bln dolarów. Jest to mniej-więcej 25 razy tyle, ile wynosi Produkt Krajowy Brutto Polski. Co ciekawe, najbardziej zadłużyły się najlepiej prosperujące do niedawna gospodarki na świecie. Suma ich kredytów z MFW to 9,2 bln dolarów, co jest sumą wręcz szaleńczą, jeśli porówna się ją do 1,6 bln pożyczek zaciągniętych przez kraje rozwijające się. Większość z 10,8 bilionów została (lub zostanie) przekazana na poręczenia i pożyczki, które są motorem każdej gospodarki. Pieniądze te trzeba będzie jednak kiedyś spłacić, a koszty obsługi tych kredytów dla wielu krajów mogą okazać się trudne do udźwignięcia. W gronie 20 najbogatszych krajów świata PKB spadnie o ok. 10,3%, co jest największym spadkiem od czasów II wojny światowej. Giganci jednak powinni sobie poradzić ze swoim deficytem, pomimo spadków PKB w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Japonii, które wyniosą odpowiednio 13,5%, 11,6% i 10,3%.

lip 31

W wyborze karty kredytowej najlepiej kierować się nie renomą banku, lecz czysto finansowymi korzyściami, jakie możemy uzyskać. W jednym z najnowszych rankingów, okazuje się, że różnice w ofertach banków są bardzo duże. Njalepiej wypada GE Money Bank, który oferuje klientom nie tylko bezpłatne korzystanie z karty przy spełnieniu minimalnych warunków (10 transakcji miesięcznie za ok. 100 zł), ale zwraca też 1,5% wartości płatności. Gdy korzysta się z karty tak, jak w ww. przypadku, można rocznie zarobić ok. 180 zł. GE Money nie wymaga też, aby klient był krezusem, a swoją kartę oferuje już w przypadku dochodów w wysokości 600 zł netto miesięcznie. Niewiele gorzej wypadają Alior i Polbank, które zwrócą 1% płatności. Najmniej korzystną ofertę posiada Nordea, która pobiera opłatę za wydanie karty (60zł), za kolejny rok korzystania (50zł) i obowiązkowe ubezpieczanie (0,65% kwoty zadłużenia). Po analizie ofert kart kredytowych zauważyć można jedną niepokojącą tendencję. Otóż większość banków, oferując oczywiście okres bezodsetkowy, po jego przekrojeniu pobiera od swoich klientów najwyższe możliwe oprocentowanie – 20% w skali roku.

lip 31

Kryzys ciągle wpływa na stan gospodarki polskiej. Jego oczywistym następstwem jest wzrost bezrobocia, a co za tym idzie problemy finansowe zwykłych ludzi. Utrata pracy jest równoznaczna z niewypłacalnością, i w konsekwencji  niemożliwością spłaty kredytów. Banki przeżywają trudności związane z egzekucją zapożyczonych kredytów.

lip 30

Resort opublikował statystykę dotyczącą rozliczenia CIT za 2008r. W ubiegłym roku polskie firmy zapłaciły ponad 31,1 mld zł podatku. 20 proc. stanowią przychody od banków i instytucji finansowych, które stanowią 1,24 proc. podatników CIT. 253 tys. zł – tyle wyniósł przeciętny podatek od przedsiębiorstwa.
Łączne przychody przedsiębiorstw rozliczających się CIT wyniosły 4 bln 966 mld 701 mln 88 tys. zł. 80 tys. 852 przedsiębiorstw wykazały straty, a wśród nich firm finansowych było 1394. Zaledwie 6 tys. 943 firm wykorzystały możliwość przekazania darowizn. Kosztowało to budżet 55 mln zł.

lip 30

Takiego dnia na warszawskiej giełdzie nie było już dawno. Indeks największych spółek giełdowych na zakończenie sesji wyniósł 2140,12 pkt, co było wzrostem o 4,88%. Stało się tak głównie za sprawą Amerykanów, którzy pod koniec sesji zaczęli prawdziwą bitwę o akcję i wyciągnęli WIG20 na najwyższy poziom od października ubiegłego roku. Nic nie zapowiadało tak dobrej sesji, dla analityków sporym zaskoczeniem było, gdy na otwarcie sesji indeks wzrósł o 1,5%, a potem powoli, ale wspinał się w górę. Po godzinie 15 do gry weszli inwestorzy amerykańscy, którzy momentalnie wyciągnęli WIG20 do góry. WIG też nie był gorszy i wzrósł wczoraj o 3,95%, a obroty na całym rynku wyniosły 1,45 mld zł. Wzrosty na warszawskiej giełdzie są w większości zasługą poprawy sytuacji na rynku amerykańskim, gdzie ostatnimi czasy na Wall Street inwestorów ogarnął szał zakupów. Według ekonomistów, sytuacja będzie się poprawiać, a WIG20 wzrośnie ich zdaniem do 2250 punktów.

lip 30

Fiskus nie jest w stanie wyegzekwować ok. 20 miliardów złotych pochodzących z zeszłorocznych podatków, ponad połowę z nich stanowią należne wpływy z tytułu VAT. Egzekucja tych długów od kilku lat wynosi około 10%, co daje ok. 2 mld zł w obecnym roku. Zdaniem analityków, należy jak najszybciej zmienić zarówno przepisy o windykacji podatków, jak i samą Ordynację Podatkową. Jako, że budżet znajduje się w trudnej sytuacji, a deficyt wynosi około 27 mld zł, dodatkowe 20, pochodzące przecież z dotychczasowych uregulowań legislacyjnych, byłoby ogromnym zastrzykiem dla finansów publicznych. Według Joanny Patyk, doradcy podatkowego BDO Numerica International Auditors & Consultants, jest sposób na podniesienie skuteczności ściągania podatków: wprowadzenie nowych, skuteczniejszych środków egzekucyjnych.

lip 30

Analitycy przewidują fuzję największych banków w Polsce. Najszybciej ma dojść do połączania BPH Banku z GE Money. Fuzja ma podnieść ich konkurencyjność na rynku obrotu pieniędzmi. Na razie jednak ze względu na trudną sytuację ekonomiczną plany te muszą ulec weryfikacji.

lip 30

Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z przewidywaniami analityków, nie obniżyła wczoraj stóp procentowych, pozostawiając je na poziomie 3,5%, czyli dokładnie tyle, ile wyniosła czerwcowa inflacja roczna. RPP uznała, że należy uszanować tą równowagę i stwierdziła, że potrzebuje więcej czasu, aby przyjrzeć się sytuacji w gospodarce. To właśnie napięta sytuacja finansów publicznych, jak i fakt, że zmiany w wysokości stóp procentowych są odczuwalne na rynku z pewnym opóźnieniem skłoniły radę do zachowawczego działania. Według ekonomistów światowa gospodarka właśnie minęła dno kryzysu i od przyszłego roku sytuacja zacznie się poprawiać, a wtedy niskie stopy procentowe stałyby się problemem, wpływając na duży wzrost inflacji. Analitycy nie są zgodni co do przyszłych działań rady. Jedni z nich sądzą, że w tym roku dojdzie do jeszcze jednej obniżki, a cykl zakończy się na poziomie 3-3,25%, drudzy zaś są zdania, że RPP nie zdecyduje się na zmiany w stopach do końca swojej kadencji. Specjaliści są jednak zgodni co do jednego: rok 2010 będzie stał pod znakiem ciągłego wzrostu stóp procentowych, co odbije się na podwyżkach odsetek kredytowych.

lip 29

Bankowcy są w szoku, szef ING, Brunon Bartkiewicz powiedział kilka dni temu, że należy wreszcie skończyć z nieuczciwymi praktykami banków w stosunku do swoich klientów. Chodzi tu przede wszystkim o informowanie w reklamach o „super lokatach” i „ekstra kredytach”, które okazują się wcale takimi nie być. Bartkiewicz podał kilka przykładów, takich jak Citi Handlowy, który oferuje oprocentowanie konta oszczędnościowego rzędu 6,06%, co byłoby dobrą ofertą, gdyby nie wymóg posiadania innego, płatnego rachunku w tymże banku. Jeszcze ciekawszą metodę stosuje Getin Bank, który oferuje lokatę 7%, pod warunkiem, że na nowe konto wpływać będzie cała miesięczna pensja. Co więcej, jeśli saldo spadnie poniżej 1000 zł, bank obniży oprocentowanie do 6%. Zdaniem przedstawicieli Związku Banków Polskich, zarzuty Bartkiewicza są zasadne, ale sam związek nie jest w stanie nic z tym zrobić, ponieważ banki nie stosują się do jego wytycznych w stosunku do informacji podawanych w reklamach. W podobnym tonie wypowiada się Komisja Nadzoru Finansowego, dodając, że tego typu praktyki są w pewnym sensie zaraźliwe, ponieważ jeśli jeden bank zastosuje nieuczciwą reklamę i przyciągnie klientów, inne muszą zrobić to samo.

lip 29
Euro nie dla Polski
icon1 marlena | icon2 Bez kategorii | icon4 07 29th, 2009| icon3No Comments »

…A przynajmniej nie w 2012 roku. Jak zapowiedział w Senacie wiceminister finansów Ludwik Kotecki, ze względu na sytuację budżetową w naszym kraju jest to niemożliwe. W sierpniu rząd ma opublikować dokument, opisujący nowe warunki dotyczące wprowadzenia Polski do strefy Euro. Nowelizacja zakłada między innymi wzrost deficytu z 18,18 mld zł do 27,18 mld zł. Wpływy podatkowe w tym roku będą natomiast mniejsze o 46,6 mld co w efekcie doprowadzi do obniżenia wpływów budżetowych o 30,1 mld zł. Mają one ostatecznie wynieść 272,9 mld zł. Według ekonomistów, pierwszą realną daty wstąpienia do strefy Euro jest rok 2014. W 2012 moglibyśmy wejść do ERM-2, natomiast dwa lata później przyjąć walutę Euro.

« Previous Entries