Do tej pory deweloperzy polscy inwestowali przede wszystkim na rynkach ukraińskim i rosyjskim. Silne osłabienie rubla i zapaść finansowa Ukrainy przyczyniły się do wyhamowania wschodnich gospodarek, a co za tym idzie ograniczenia produkcji budowlanej. Białoruś, która w sektor budowniczy wpompowuje pieniądze z budżetu daje gwarancje, że produkcja będzie kontynuowana. Ze względu na rozwój koniunktury, kraj Łukaszenki zyskuje sobie coraz bardziej przychylną opinię inwestorów.