Za kwotę 2 mld dolarów polski rząd sprzedał obligacje na amerykańskim rynku. Zdaniem wielu ekonomistów, stracą na tym zarówno podatnicy, jak i polscy nabywcy. Po pierwsze, można było sprzedać te obligacje dając dużo mniejsze odsetki; marża 290 punktów bazowych jest porównywalna do tej w przypadku emisji obligacji przez Warszawę, a przecież Polska, jako kraj ma dużo wyższą wiarygodność. Amerykańscy inwestorzy, korzystając z okazji, wręcz rzucili się na polskie obligacje, a popyt okazał się czterokrotnie wyższy od liczby samych obligacji. Jest to kolejny dowód na to, że papiery wartościowe można było sprzedać po dużo lepszej cenie. Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów twierdzi jednak, że była to dobra decyzja, a emisja obligacji na rynku amerykańskim pozwoli zdywersyfikować źródła finansowania, które jak dotąd pochodziły głównie z rynku krajowego.