Jak informują amerykańskie media – banki nieustannie śledzą wydatki swoich klientów, aby podważyć ich wiarygodność. Każdy bowiem powód jest dobry, by odmówić udzielenia kredytu – zakupy w tanim markecie, wizyta w sex-shopie, a nawet picie drinków. Wszelkie transakcje poddawane są szczegółowej analizie przez systemy i pracowników banków. Przykładowo, zakup karty miejskiej świadczy o oszczędnościach na samochodzie, podobnie z bieżnikowaniem opon – to sygnał dla banku – nie stać cię na nowe. Wniosek? Nie płać kartą!

Podobne Wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>