Według „Frakfurter Allgemeine Zeitung”, polska gospodarka jest „zadziwiająco krzepka”, pomimo kryzysu i niepodjęcia przez rząd żadnych protekcjonistycznych działań. W rozmowie z niemiecką gazetą, minister finansów, Jacek Rostowski wyjaśnił, że w ciągu 20 lat gospodarki rynkowej, Polacy nie zdążyli narobić tylu długów, co społeczeństwa zachodnie. Stabilność zawdzięczamy też niezbyt rozwiniętemu systemowi bankowemu, ponieważ spółki-córki zachodnich instytucji, egzystujące w naszym kraju nie podejmują tak dużego ryzyka, jak ich „matki”. Banki mogą też podziękować „nietypowemu” i „staromodnemu” systemowi ekonomicznemu polskich gospodarstw domowych, które nie zadłużają się tak jak na Zachodzie, dzięki czemu instytucje finansowe ponoszą dużo mniejsze koszty kryzysu. Polacy – jak pisze „FAZ” – nie spodziewali się, że ataki spekulacyjne na ich walutę okażą się błogosławieństwem w czasie kryzysu, ponieważ słaby złoty wzmocnił eksport i przyczynił się do tego, że produkcja przemysłowa spadła tylko nieznacznie.