W wyborze karty kredytowej najlepiej kierować się nie renomą banku, lecz czysto finansowymi korzyściami, jakie możemy uzyskać. W jednym z najnowszych rankingów, okazuje się, że różnice w ofertach banków są bardzo duże. Njalepiej wypada GE Money Bank, który oferuje klientom nie tylko bezpłatne korzystanie z karty przy spełnieniu minimalnych warunków (10 transakcji miesięcznie za ok. 100 zł), ale zwraca też 1,5% wartości płatności. Gdy korzysta się z karty tak, jak w ww. przypadku, można rocznie zarobić ok. 180 zł. GE Money nie wymaga też, aby klient był krezusem, a swoją kartę oferuje już w przypadku dochodów w wysokości 600 zł netto miesięcznie. Niewiele gorzej wypadają Alior i Polbank, które zwrócą 1% płatności. Najmniej korzystną ofertę posiada Nordea, która pobiera opłatę za wydanie karty (60zł), za kolejny rok korzystania (50zł) i obowiązkowe ubezpieczanie (0,65% kwoty zadłużenia). Po analizie ofert kart kredytowych zauważyć można jedną niepokojącą tendencję. Otóż większość banków, oferując oczywiście okres bezodsetkowy, po jego przekrojeniu pobiera od swoich klientów najwyższe możliwe oprocentowanie – 20% w skali roku.