Kilka tygodni temu, jeszcze za rządów prezesa Pruskiego, PKO BP zrezygnowało z pomocy amerykańskiego giganta w planowanej emisji swoich akcji. JP Morgan przygotował wtedy 3 propozycje pozyskania kapitał, lecz nie spotkały się one z aprobatą Ministerstwa Skarbu Państwa. Jednak Bill Winters, szef działu bankowości inwestycyjnej holdingu nie zamierza rezygnować z doradzania największemu polskiemu bankowi i po raz kolejny proponuje ministrowi swoje usługi. Problem polega na tym, że niedawno zarząd PKO rozpisał kolejny konkurs na doradztwo przy emisji akcji, a bank JP Morgan nie został nawet do niego zaproszony. Amerykanom bardzo zależy na współpracy z polskim bankiem, ponieważ po pierwsze, zawsze skutkuje to wzrostem prestiżu, a po drugie, doradzanie przy tak wielkiej emisji (ok. 5 mld zł), kosztowałoby nawet w granicach 100 milionów złotych. Nie ma jednak na to zbyt dużych szans, ponieważ zarówno zarząd, jak i ministerstwo nie są zadowoleni z dotychczasowej pomocy Amerykanów, a polskiemu rządowi nie podoba się to, że JP Morgan jakiś czas temu prognozował Polsce recesję na poziomie -1%, co spowodowało spadek zaufania zagranicznych inwestorów.