Jak podaje Rzeczpospolita, powołując się na doniesienia agencji Reutersa, Allied Irish Banks, irlandzki właściciel BZ WBK, zamierza sprzedać swoje udziały w polskim banku. Oprócz tego pod młotek miałyby pójść akcje banku w Stanach Zjednoczonych. AIB liczy na zysk z tych transakcji w wysokości ok. 2 mln euro.
Bank Zachodni WBK zarobił w pierwszym półroczu 2009 roku 377 mln zł. Przed rokiem zysk wynosił 567 mln zł. Przedstawiciele AIB nie komentują na razie doniesień prasowych.
Polski rynek bankowy coraz bardziej się nasyca, dlatego baki walczą między sobą o klientów, zwłaszcza tych wiarygodnych i nie mających problemów ze spłatą zobowiązań. Konkurencję widać głównie na rynku kart kredytowych, instytucje finansowe proponują przeniesienie plastiku z innego banku do siebie. W zamian oferują wyższe limity kredytowe, a także niższe oprocentowanie, istotne jest też to, że istniejącego zadłużenia nie trzeba od razu spłacać. Operacja jest szybka i mało skomplikowana, często wystarczy jedynie okazać wyciągi otrzymywane z poprzedniego banku.
Trzeba jednak dokładnie czytać umowy, bo obniżone oprocentowanie jest zwykle jedynie promocją i obowiązuje przez określony czas. Zachęta taka w polskich bankach trwa najwyżej rok, a później odsetki naliczane są zgodnie z tabelą opłat dla standardowych klientów.
Pierwsze półrocze 2009r przyniosło straty finansowe aż 23 bankom działającym w Polsce. Powodem jest gromadzenie przez nie rezerw za niespłacone przez klientów kredyty. Ogółem depozyty osiągnęły wartość ponad 583 mld złotych. Przewagę stanowią depozyty gospodarstw domowych, które w bankach komercyjnych stanowiły 67,4%, a w bankach spółdzielczych aż 88,1%.
W pierwszym półroczu tego roku wartość kredytów udzielonych przez banki wyniosła 644 mld złotych. Znaczą ich część stanowią kredyty mieszkaniowe.
Główny Urząd Statystyczny podaje ponadto, iż ten pierwszy kwartał przyniósł wzrost zadłużenia gospodarstw domowych o 36%. Winne tej sytuacji jest przede wszystkim zwiększenie się kwot udzielanych kredytów mieszkaniowych, z czym może mieć związek wzrost wartości obcych walut, jak i ogólna większa liczba kredytów udzielanych gospodarstwom domowym. W przypadku gdy sytuacja dłużników się poprawi i zaczną oni spłacać kredyty , to rezerwy banków będą mogły zostać zlikwidowane.
Najbardziej istotne zdaje się być to, że żaden działający bank w Polsce nie spotkało bankructwo. Mimo poniesionych przez 23 banki strat finansowych zdołały się ona uchronić przed kryzysem. Sytuacja sektora bankowego zdaje się zasadniczo powoli stabilizować mimo że daleko jej jeszcze do kondycji sprzed kryzysu.
Zachodni Bank WBK został ukarany nałożeniem na niego 1 mln 278 tyś złotych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Bank najprawdopodobniej podejmie się odwołania od decyzji.
UOKiK zadecydował iż bank wprowadził konsumentów w błąd zamieszczając w ofercie informacje sugerujące iż przelewy i zlecenia stałe dokonywane przez internet lub w oddziałach banku są bezpłatne. Oferta Konto24 wprowadzała jednak w błąd. Bezpłatne przelewy dotyczyły jedynie tych robionych w oddziałach banku, oraz jedynie pierwszych pięciu za pośrednictwem internetu.
Na niską karę miały wpływ okoliczności łagodzące związane z wycofaniem się banku z dalszego stosowania tych praktyk usunięciem oferty z rynku.
Nie tylko BZ WBK
Za niedozwolone uznane zostały ponadto zapis zastosowane przez Santander Consumer Bank zawarte w umowach o kredyt konsumencki. Bank w tym przypadku nie udzielił pełnej i rzetelnej informacji gdyż nie poinformował o kosztach m.in. upomnień i wezwań do zapłaty.
Oba banki mają możliwość odwołania się od decyzji urzędu do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Szwajcarskie banki zawsze były postrzegane jako najdyskretniejsze i jedne z najlepszych na świecie. Osoby, które lokowały w nich ogromne środki, wiedziały, że mogą liczyć na dyskrecję. Wszystko się jednak zmieniło, gdy Szwajcarzy odstąpili od tajemnicy bankowej. Jak zauważa Gazeta Bankowa, coraz mniej banków zatwardziale i bez względu na wszystko chroni informacje o środkach swoich klientów, ich stanie konta i danych osobowych. Zmiany w bankach są raczej nieuniknione, a wraz z nimi zniknął banki, jakie znaliśmy dotychczas.
W ostatnich latach doszło do dwóch precedensów, które doprowadziły do upadku tajemnicy bankowej. Przekupiony przez rząd niemiecki prawnik banku w Liechtensteinie ujawnił dane niemieckich obywateli, którzy unikając płacenia podatków w swoim kraju, mieli założone konta w tym banku. Natomiast jeden ze szwajcarskich banków – Bank UBS udostępnił administracji amerykańskiej dane o kontach amerykańskich obywateli. W tym banku swoje konta mają najbogatsi ludzie świata, handlarze bronią i zbrodniarze wojenni. Szwajcarski bank złamał tajemnicę bankową i żałuje swojej decyzji. Teraz próbuje naprawić swój błąd i reklamuje się jako instytucja, która bezwzględnie przestrzega tajemnicy bankowej.
Komisja Giełdy i Papierów Wartościowych (SEC) chce pozwać Bank of America za pogwałcenie prawa dotyczącego spółek notowanych na giełdzie. W zeszłym roku Bank of America uratował przed bankructwem Merrill Lynch. Upoważnił go też do udzielenia premii swoim menadżerom, która wynosiła 5,8 mld dolarów. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że nie zostali o tym poinformowani akcjonariusze banku. Prawo zostało złamane. Parnicy Bank of America próbowali problem załatwić ugodowo i zapłacić odszkodowanie, ale nie zgodził się na to SEC. Sprawę zamierza skierować do sądu.
Rosyjski Sberbank planuje do końca 2012r sprzedać aktywa, jakie nabył podczas kryzysu poprzez niespłacone kredyty. Niektóre z aktywów będą sprzedane w najbliższym czasie, inne potrzebujące pewnej restrukturyzacji i dodatkowego kapitału- poczekają na sprzedaż dłużej. Pod kontrolom Sberbank-u znajdują się obecnie złoża naftowe Ural Energy, kilka projektów nieruchomości, sieci sklepów czy linia lotnicza. Sprzedaż akcji odbędzie się na aukcjach i dotyczyć będzie wszelkich aktywów przejętych od firm, które nie są w stanie spłacić kredytów przyznanych im w ramach rządowego planu antykryzysowego.
Wspólnie z kanadyjską Magmą, Sberbank rozszerzył swoją działalność, zgadzając się niedawno na odkupienie większościowego pakietu w niemieckim koncernie motoryzacyjnym Opel od General Motors.
W przeciwieństwie do VTB, Sberbank zdołał utrzymać rentowność. Wynikało to zapewne z jego determinacji, gdyż przypada na niego ¼ aktywów rosyjskiego sektora bankowego.
Jeszcze w tym tygodniu Komisja Europejska wyda raport dotyczący wysokich opłat za usługi bankowe. Raport dotyczyć ma sytuacji we wszystkich krajach członkowskich. Przeprowadzona kontrola wykazała, że obecne na rynku usługi bankowe są niekorzystne na klientów. Krytyka dotyczy przede wszystkim zawyżonych cen usług, braku jasnych kryteriów w ustalaniu opłat co uniemożliwia klientom porównanie ofert. Dodatkowo mają miejsce trudności podczas zmiany banków przez klientów. Nie oficjalnie mówi się, że największe utrudnienia proponują banki w Austrii, Hiszpanii, we Francji i Włoszech, w których to usługi bankowe są najdroższe a procedury najmniej przejrzyste. Za wzór, pozbawiony krytyki, Komisja Europejska podaje Holandię w której banki obierają postawę najbardziej przychylną klientom.
Bank inwestycyjny Goldman Sachs planuje zakup ok.5% akcji Giełdy Papierów Wartościowych -media. Okazuje się, że prywatyzacja GPW jest jednym z priorytetów Ministerstwa Skarbu Państwa na ten rok. Resort nadal oczekuje na wiążące oferty w sprawie kupna akcji GPW w tym procesie już od października. Oprócz amerykańskiego banku, swoje oferty złożyli również Deutsche Boerse, London Stock Exchange, Nasdaq OMX i NYSE Euronext. Złożyli oni swoje oferty już w czerwcu tego roku.
Na rynku możemy zaobserwować zmiany dotyczące promowania przez banki kredytów. Do niedawna zachęcały przede wszystkim lokatami i kredytami gotówkowymi, jednak do łask powracać zaczynają kredyty hipoteczne. Najgłośniejszą kampanie reklamową rozpoczął już Bank Millennium, z udziałem zespołu Zakopower. Korzystne warunki proponują również Bank Zachodni WBK oraz Allianz Bank. Obniżone marże pozwalają przy zaciągnięcie kredyty o wartości 300tyś złotych na 30 lat, o wyznaczenie raty na sumę już od 1700 złotych miesięcznie. Poprawia to znacznie dotychczasową ofertę jaka przewidywała wysokość raty w granicach 2000 złotych.
Mimo to eksperci ostrzegają, że do kredytowego eldorado sprzed kryzysu jeszcze daleko. Obniżone marże to w dużej części zabieg marketingowy, który służyć ma jedynie przypomnieniu o sobie klientom. Świadczy o tym fakt, iż w dalszym ciągu banki pozostają ostrożne rozpatrując wnioski kredytowe. Brana pod uwagę jest nie tylko sytuacja kredytobiorcy, ale również jego pracodawcy.