W piątek Minister Finansów Jacek Rostkowski ogłosił, że przyszłoroczny deficyt budżetowy wyniesie 52 miliardy złotych. W porównaniu z tegorocznym wynikiem (27,2 mld zł) różnica jest ogromna.
Aby załatać przyszłoroczna dziurę, rząd planuje podnieść stawki akcyzy, co zaowocuje wzrostem cen papierosów, alkoholu i paliwa. Dałoby to 5 miliardów złotych dodatkowego przychodu. Kolejną część wydatków miałyby pokryć przychody z prywatyzacji (ok. 30 miliardów złotych w ciągu 2 najbliższych lat).
Dodatkowo rząd być może sięgnie po zysk Narodowego Banku Polskiego, czyli być może nawet 6 miliardów złotych.