Banki same naliczają zdolność kredytową. Przy takich samych dochodach i na ten sam okres, w jednym banku klienci mogą liczyć na pożyczkę 160 tys. zł, a w innym nawet dwa razy więcej.
Wynika to z różnych warunków naliczania zdolności kredytowej przez banki. Łagodnie do klientów podchodzą min. Polbank, ING czy PKO PB. Bardziej rygorystyczna jest Nordea. Różnica wynika z tego, że niektóre banki obliczają, że utrzymanie jednej osoby kosztuje 500zł a w innym 1 tys. Dodatkowo przy obliczaniu zdolności tylko niektórzy biorą pod uwagę np. koszt zakupu paliwa do samochodu lub ubezpieczenia. Ważną sprawą przy udzielaniu kredytu jest też informacja czy klient posiada historię kredytową, czy po raz stara się o pożyczkę. Zdolność też jest uwarunkowana od miejsca zamieszkania.
Niewykluczone, że od przyszłego roku maksymalna wartość udzielanych kredytów zmniejszy się. Zacznie wówczas obowiązywać rekomendacja T Komisji Nadzoru Finansowego, która określa, że maksymalna kwota rat nie może przekroczyć 50% dochodów rodziny.