Regulowanie płatności w oddziale banku jest jednym z najdroższych sposobów płacenia. Gazeta Prawna ocenia, że najtańsze są przelewy internetowe, za które najczęściej w ogóle się nie płaci. Tanio zapłacić można też rachunki w sklepach, ich cena wynosi 1-2zł. W bankach za tą samą usługę można zapłacić nawet 10zł.
Szacuje się, że Polacy miesięcznie płacą za różnego rodzaju rachunki ok 50mln.Przeciętną rodzinę przelewy kosztują kilkadziesiąt złotych miesięcznie. To dużo, zwłaszcza że w konkurencyjnych oddziałach można za rachunki płacić mniej.
Najtańszy jest internet. Rachunki można również płacić za pośrednictwem poczty, gdzie ta usługa kosztuje 2,5 zł. Jeszcze tańszą można znaleźć w ich konkurencji. Impost oferuje najtańsze przelewy, od 90gr do 1,60zł. Comiesięczne rachunki można też płacić w sklepach i na stacjach benzynowych.
Zdaniem Mateusza Ostrowskiego z Open Finance, jeśli banki pobierają tak duże opłaty za przelewy, to znak że chcą zniechęcić swoich klientów do tego rodzaju usługi. Chcą tym samych zachęcić ich do korzystania z tańszych kanałów elektronicznych.