
Coraz większa liczba polskich przedsiębiorców decyduje się na płacenie składek emerytalnych nie w Polsce, a zagranicą. Taki trend obserwuje się dopiero od niedawna. Zajmują się tym specjalni pośrednicy. Według ZUS, kilka tysięcy fryzjerów, taksówkarzy i handlowców woli opłacać składki w takich państwach jak Litwa, Wielka Brytania czy Szwecja, gdzie wymienione obciążenia podatkowe są o wiele mniejsze, a wypłacane emerytury ich zdaniem są większe.
Pośrednicy obiecują załatwić zarejestrowanie działalności np. na terenie Wielkiej Brytanii, gdzie przy składce 10 funtów miesięcznie można, jak mówią, otrzymywać w przyszłości 380 funtów emerytury.