Rok 2009 nie należał do najłatwiejszych, kryzys uderza w rynki światowe, u nas przestrach i wielka niewiadoma – jak my poradzimy sobie w czasach zawieruchy. Najtrudniejszy sprawdzian stał przed funduszami inwestycyjnymi, których zadaniem jest nie tylko przewidywać ale i zarabiać dla swoich klientów. Obecnie rok ten jest już za nami, czas więc na zweryfikowanie ich poczynań.
Puls Biznesu przedstawił zestawienie, z którego wynika, które fundusze zarobiły najwięcej, a które straciły równie sporo. Jak się okazuje największe przychody były na poziomie 91 procent, a niepowodzenia kosztowały klientów około 50 procent.
Najtrafniejsze okazało się inwestowanie w akcje oraz szukanie pieniędzy poza krajową giełdą. Świetne wyniki można było uzyskać na rynkach krajów wschodzących, szczególnie w walucie euro i dolar.
Najlepszym wyczuciem wykazali się:
1. Katarzyna Dąbrowska (Arka Rozwoju Nowej Europy) wzrost zysku na poziomie 91 procent w sektorze budowlanym i finansowym
2. Błażej Bogdziewicz (Arka Akcji Europy Środkowo-Wschodniej) wzrost zysku na poziomie 87 procent
3. Rafał Janczyk (Nowych Spółek) wypracowane 78,9 proc.
4. Quercus Agresywny zarobił 56,5 proc.,
5. Arka Akcji 55,2 proc.
Najsłabiej radził sobie:
1. zespół Credit Suisse, zarządzający funduszami PKO Akcji (22,6 proc.) i PKO Akcji Plus (25 proc.)
2. Noble Funds, wypracowali 22,2 proc.