E-krata jest skrzyżowaniem karty kredytowej i telefonu pre-paid. Zaleta takiej wirtualnej karty jest to, że możemy nią szybko i bezpiecznie zapłacić za zakupy w sieci. To ważne, zwłaszcza teraz, kiedy nie jest już tak łatwo dostać od banku kartę kredytowa. Po za tym jej użytkowanie, jak wiadomo, generuje spore koszty.
E-karta nie umożliwia nam zaciągania pożyczki w banku. Aby móc z niej skorzystać musimy doładować ją wybraną kwotą. Jest wirtualna, nie możemy więc wykorzystać jej w bankomacie.
Samo wydani e-karty czy roczny abonament pozwalający z niej korzystać to zazwyczaj pewien koszt – np. dla karty Wirtu@lnej ING jest to 20 zł., a dla e-karty mBanku – 25 zł.
Zapłata za transakcje internetowe przebiega tak samo, jak w przypadku karty kredytowej. Jedyną różnicą jest to, że przed dokonaniem zakupu musimy „doładować” kartę określoną kwotą. Możemy to zrobić przy pomocy naszego systemu bankowości elektronicznej. W formularzu zapłaty np. linii lotniczych czy sklepu internetowego wybieramy jako sposób płatności kartę z oznaczeniem operatora naszej karty (Visa lub MasterCard), po czym zostajemy przekierowani na stronę akceptanta. Tam podajemy nasze dane i dane karty: datę ważności, jej numer i trzycyfrowy kod CVV2, który w przypadku e-karty dostępny jest zwykle na internetowych stronach transakcyjnych naszego banku, an koniec potwierdzamy naszą taransakcję. Jeśli na karcie wirtualnej znajduje się odpowiednia kwota pieniędzy, odpowiednia informacja przesyłana jest do sprzedającego.
Posiadanie e-karty wydaje się korzystne, o ile koszt związany z jej wydaniem czy utrzymaniem jest mniejszy niż oszczędności, jakie uzyskujemy dzięki zakupom w Sieci.