Miniony rok był trudny dla całego rynku, rynku kredytów mieszkaniowych też. Jednak można już obserwować pewne rozluźnienie. Widać to przede wszystkim we wzroście LTV (stosunek wartości kredytu do wartości nieruchomości), czyli coraz łatwiej sfinansować całą nieruchomość z kredytu, a czasem i na wykończenie bądź remont starczy (LTV większe niż 100%). Widzi się też spadek marż i innych opłat pobocznych.
Choć najlepszy czas na zaciąganie kredytu był 2-3 lata temu, to teraz są większe możliwości skorzystania z programu Rodzina na swoim. Obecnie nie planuje się zmian w tym programie, a coraz więcej banków się do niego przyłącza. Jest to zatem szansa dla wielu kredytobiorców, którzy mogą zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Wraz z odwilżą w gospodarce jest szansa, że rynek mieszkaniowy ruszy z miejsca, developerzy wznowią inwestycje, a banki poczują większe bezpieczeństwo udzielania kredytów.