Irlandia jest krajem, który najbardziej ucierpiał na pęknięciu bańki spekulacyjnej kredytów hipotecznych; kraj stanął na granicy bankructwa. Wartość zagrożonych kredytów wyniosła 80 mld euro, to połowa PKB Irlandii. By ratować sytuację powstał w Irlandii tzw. „zły bank”. Skupi on zagrożone kredyty, jednak za pierwszą transzę tych kredytów zapłaci bankom jedynie 47% wartości nominalnej. Oznacza to, że banki będą musiały podnieść wartość swoich aktywów. I tu pojawia się akcent polski. Allied Irish Bank ma 70% udziałów w polskim BZ WBK. Ów bank, by podnieść poziom swoich aktywów sprzedaje udziały w podmiotach amerykańskich, brytyjskich i właśnie polskich. Dlatego wkrótce będzie można kupić udziały w BZ WBK. Kto go kupi i jakie to będzie miało konsekwencje przekonamy się post factum.