Każdy ciągnie linę z cenami nieruchomości w swoją stronę. Klienci w dół, a deweloperzy w górę. Deweloperom przeciąganie liny wychodzi jednak lepiej. Gdy ceny mieszkań oferowanych wzrosły w marcu o 0,7 proc. (w lutym spadały o 0,4 proc.), spadek cen mieszkań sprzedanych wyniósł w stosunku do lutego jedynie 0,2 proc. (w lutym
1 proc.).
Rozbieżność między cenami mieszkań sprzedanych, a tych wprowadzanych do oferty znów zaczęła więc wzrastać. W marcu podniosła się do 12,1 proc., czyli do niemal 950 zł na m kw. wobec 879 zł w lutym – wynika ze wspólnego raportu redNet Consulting, firmy monitorującej rynek nieruchomości oraz doradcy finansowego Gold Finance.
Jeśli już dochodzi do spotkania między podażą a popytem, jak np. we Wrocławiu czy Poznaniu, to odbywa się to kosztem ustępstw klientów – zwracają uwagę autorzy raportu. Klienci we Wrocławiu zaczęli akceptować w marcu mieszkania wycenione o 4,8 proc. wyższej niż miesiąc wcześniej. W Poznaniu zaś o 4,5 proc.