Nikogo już nie dziwi bank internetowy. Przedsiębiorcy przywykli do przesyłania sobie rachunków za pomocą maila.
Tymczasem fiskus ma kłopoty z pogodzeniem się z konsekwencjami wyroku sądu, który uznał rację krakowskiej firmy żądającej wysyłania faktur e-mailem. Szacowna instytucja argumentuje, że czeka na przygotowanie ustawodawstwa przez Unię Europejską, ale nie jest w tym zbyt wiarygodny. Co gorsza, naraża się na spekulacje. Ze względu na szybkość poczty elektronicznej Fiskus będzie krócej obracał pieniędzmi podatników. Niewątpliwie Poczta Polska straciłaby wielu z tych klientów, którzy dotąd byli zmuszeni wysyłać dokumenty w kopercie. Bardzo daleko posuniętym domniemaniem jest, że ktoś ułatwia życie firmom informatycznym sprzedającym e-podpis. Nie można jednak wykluczyć, że za postępowaniem Fiskusa stoi po prostu zabobonny strach przed wszystkim, co elektroniczne. Minister Jacek Rostkowski niewątpliwie będą mieli szansę wesprzeć obywateli w walce o pobudzenie przedsiębiorczości.