Po tym jak premier pogroził palcem sektorowi funduszy emerytalnych, szefowie OFE postanowili wyjść Tuskowi na przeciw i zaproponowali szereg systemowych zmian.
Nasz premier zarzucił funduszom emerytalnym iż na pierwszym miejscu stawiają swoje interesy a nie dobro klienta – na odpowiedź bankowców nie trzeba było długo czekać. Jedną z proponowanych zmian jest dywersyfikacja ryzyka jaka miałaby być uzyskana poprzez zróżnicowanie udziału procentowego inwestycji w akcje. Jak powszechnie wiadomo obrót akcjami bywa ryzykowany, toteż szefowie otwartych funduszy inwestycyjnych postanowili iż udział inwestowanego w nie kapitału będzie zależny od wieku ubezpieczonego. Fundusze zgadzają się również na dokładniejsze formy sprawdzania ich polityki i strategii inwestycyjnej. Dodatkowo fundusze myślą nad mniej agresywną formą podbierania sobie klientów przez co nie trzeba będzie zużywać funduszy ze składek na opłacanie akwizytorów.
Zgodnie z przewidywaniami, lipiec przyniósł wyraźną poprawę kondycji funduszów. Wzrosły one w skali ubiegłego miesiąca o 4,1%, co jest równe około 7,8 mld zł. Jak podają Analizy Online, firma zajmująca się monitoringiem rynku funduszy i inwestycji emerytalnych, wartość aktyw OFE ING wyniosła 201 mld PLN. Po raz pierwszy w historii środki zgromadzone w ramach II filaru przekroczyły magiczną (?) granicę 200 mld zł.
Do sukcesu przyczynił się wysoki udział akcji w portfelach funduszy i dobre nimi zarządzanie. Pomogła także ogólnie dobra koniunktura na giełdzie, wzrost WIG i IROS, a ponadto w lipcu nie odbyła się pula transferowa.
Lipiec był miesiącem wzrostu dla wszystkich funduszy emerytalnych. Największe wzrosty odnotowały fundusze o najwyższym udziale akcji w portfelu (4,3%) – OFE Polsat i OFE ING. Na trzecim miejscu uplasował się OFE Pocztylion.