Po szybkich pożyczkach tylko na dowód, chwilówkach bez zaświadczeń o zarobkach przyszedł czas na szybkie pożyczki przez SMS. W Sieci można znaleźć coraz więcej serwisów oferujących taką usługę. Mechanizm jest bardzo prosty. Najpierw należy się zarejestrować na stronie serwisu www, a potem wysłać smsa z kwotą jaką chcemy pożyczyć i ewentualnie dodatkowymi danymi. Teraz zostaje już czekanie na smsa z odpowiedzią, czy została przyznana pożyczka. Jeśli tak pieniądze zostają przelane na podany wcześniej przez nas numer rachunku.
Niestety wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, ile tak naprawdę kosztuje takie pożyczanie pieniędzy. Oczywiście samo oprocentowanie nie przekracza 20% na jakie pozwala ustawa antylichwiarska. Ale jeśli doliczyć ubezpieczenia, prowizje, dodatkowe opłaty jakie każą sobie płacić serwisy udzielające smsowych pożyczek to okazuje się, że RRSO, czyli rzeczywisty koszt pożyczki w skali roku może być nawet 15 krotnie większy niż kwota, którą pożyczyliśmy.
Sprawie wysokich opłat przyglądał się już Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale nie znalazł podstaw to stwierdzenia nielegalności tego procederu. Same odsetki mieszczą się w limitach ustawowych.
Zostaje mieć nadzieję, że ludzie zachowają zdrowy rozsądek i zanim się zdecydują na łatwa i szybko pożyczkę, zapoznają się najpierw dokładnie z regulaminem i tabelami opłat.
W obliczu wysokich cen tytoniu, związanych z podatkami i akcyzą nałożoną na tego typu produkty, coraz więcej osób stara się obniżyć koszty codziennego nałogu. Na wielu aukcjach oraz w sklepach internetowych popularnością cieszą się ostatnimi czasy tzw. „kolekcjonerskie” wyroby tytoniowe, czyli produkty opatrzone adnotacją, że aukcja ma charakter kolekcjonerski, co sprawia, że ostateczne cena znacznie różni się od tej oferowanej w normalnych sklepach. Continue reading
Dotychczas banki online stały się bardzo popularne, liczba klientów stale rosła, ponieważ wszyscy kojarzyli banki internetowe z wygoda, szybkością, oraz małymi kosztami prowadzenia konta i rozliczeń. Analitycy twierdzą, że czasy tych darmowych wygód mijają bezpowrotnie.
Continue reading
Mobilna bankowość jest dziedziną bankowości dopiero raczkującą w Europie. Adresowana jest głównie do użytkowników smartphonów. Badania przeprowadzone na grupie 14 tysięcy europejczyków wykazały, że jeśli chodzi o realizowanie własnych płatności przez komórkę to użytkownicy smartphonów wykonują je trzy razy częściej niż użytkownicy zwykłych telefonów. Continue reading
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, Bank Pekao S.A. prowadził nowy system bankowości internetowej. Poprzednia wersja istniała już kilka lat, była przestarzała i nieestetyczna. Tymczasem z bankowości internetowej korzysta niemal 1,5 mln klientów posiadających Eurokonta w Banku Pekao. Nowy Pekao24 ma zmieniony układ menu, nową szatę graficzną i sposób nawigacji. Zmiany te zostały poczynione, by podnieść ergonomię i zwiększyć wygodę realizacji operacji. Continue reading
Jak wynika z ostatnich badań przeprowadzonych przez Związek Banków Polskich liczba klientów, którzy będą korzystać z bankowości internetowej w sposób aktywny przekroczy 10 mln. Potwierdzeniem tych prognoz są zeszłoroczne wyniki. Okazuje się bowiem, że w 2009 roku z bankowości elektronicznej korzystało 8,4 mln osób, z czego 940 tysięcy to małe i średnie firmy.
Badania są tym wartościowsze, że obejmują one tylko aktywnych posiadaczy kont wirtualnych, Continue reading
E-krata jest skrzyżowaniem karty kredytowej i telefonu pre-paid. Zaleta takiej wirtualnej karty jest to, że możemy nią szybko i bezpiecznie zapłacić za zakupy w sieci. To ważne, zwłaszcza teraz, kiedy nie jest już tak łatwo dostać od banku kartę kredytowa. Po za tym jej użytkowanie, jak wiadomo, generuje spore koszty.
E-karta nie umożliwia nam zaciągania pożyczki w banku. Aby móc z niej skorzystać musimy doładować ją wybraną kwotą. Jest wirtualna, nie możemy więc wykorzystać jej w bankomacie.
Samo wydani e-karty czy roczny abonament pozwalający z niej korzystać to zazwyczaj pewien koszt – np. dla karty Wirtu@lnej ING jest to 20 zł., a dla e-karty mBanku – 25 zł.
Co prawda część podatników złożyła tą drogą swoje zeznania już w 2009 roku, ale było to ok. 90 tyś. i sam system jeszcze nie działał doskonale. Teraz jednak Ministerstwo Finansów przygotowało się na dużo większą ilość zeznań składanych tą drogą. Przez cały 2009 rok trwały prace nad aplikacją internetową, która pozwala szybko i łatwo poradzić sobie z przesłaniem odpowiednich danych. Kto na tym skorzysta? Wszyscy Ci, którzy składają zeznania roczne typu PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38 i PIT-39 Co więcej, nie jest do tego wymagany podpis elektroniczny. Złożenie swojej deklaracji o dochodach jest możliwe po wejściu na stronę www.e-deklaracje.gov.pl.
E-faktury pojawiły się już w pięciu bankach. Do PKO BP, Pekao, ING Bank dołączyły teraz także Millennium i MultiBank.
Przypomnijmy, e-faktury oparte są na systemie elektronicznych płatności Bilix. Dzięki niemu rachunki i faktury nie przychodzą do klienta pocztą, tylko bezpośrednio trafiają do banku, który go obsługuje. Klient logując się na swoje konto w banku otrzymuje informacje o przyjściu faktury i może spłacić ją jednym kliknięciem. Nie trzeba wpisywać danych odbiorcy ani kwoty. Wszystko dzieje się automatycznie, gdyż to sam bank wymienia informacje z wierzycielem. Zaletą e-faktur jest to, że klient sam decyduje kiedy dokona płatność. To daje przewagę e-faktury nad znanym poleceniem zapłaty.

Jak dotąd oferta banku koncentrowała się na sprzedaży swoich produktów poprzez szeroką sieć pośredników na terenie kraju (około 7000 punktów), np. poprzez biura Expander. Wydaje się jednak, że teraz bank ten – którego właścicielem jest fundusz Innova Capital – zmienia strategię. Zamiast planowanego otwarcia oddziałów lokalnych banku, skupi się on na oferowaniu palety swoich usług i produktów poprzez bankowość elektroniczną. Wydaje się, że w bankowości elektronicznej istnieje mniejsza konkurencja, a także ważny jest fakt, że Polacy coraz częściej używają tego medium do załatwiania spraw związanych ze swoimi finansami.
W 2010 roku bank ma zamiar udzielać w taki sposób kredytów gotówkowych, oraz oferować produkty inwestycyjne i ubezpieczeniowe. Grupą docelową banku są klienci zamożni i średniozamożni. Według zapewnień prezesa Meritum Bank instytucja ta jest przygotowana do akcji kredytowej, głównie w zakresie pożyczek gotówkowych. Obecna sprzedaż banku wynosi kilkadziesiąt milionów złotych w skali miesiąca.
Pomimo koncentracji wysiłków w sferze elektronicznej, bank zamierza otworzyć w 2010 roku 5 własnych oddziałów i będzie prowadził prace nad stworzeniem sieci franczyzowej.