Wszyscy wiemy, że trzymanie w pieniędzy w „skarpecie” to możliwie najgorszy sposób ich przechowywania. Co zrobić więc z naszymi oszczędnościami…no cóż zależnie od kwoty można je zainwestować. Ale w co? I na to pytanie odpowiedź nie jest już taka prosta. No cóż jeśli gotówki jest sporo, to nieruchomości raczej nie tracą na wartość, a ich zastój na rynku, powoduję to że możemy je nabyć w korzystnej cenie i np. wynajmować, takie mieszkanko w średniej lokalizacji w większym mieście powinno nam dać od 1-1,5 tys miesięcznie przy inwestycji 300 tys, dobry zysk, tzn taki że mało zachodu a stopa zwrotu przyzwoita, popatrzmy jednak jak by to było w banku na lokacie o negocjowanym procencie, w dobrym stabilny, budzącym zaufaniu banku będzie to ok 5-5,5% w skali roku, więc zwrot na poziomie 16 tys rocznie więc ok 1300 miesięcznie, również przyzwoicie i tutaj mamy wolną gotówkę, która w każdej chwili możemy ruszyć a nie nerwowo szukać kupca na mieszkanie. Jednak w obu tych pomysłach na ulokowanie kapitału jest jeden kruczek, mianowicie stopa procentowa która RPP co chwilę podnosi a teraz wynosi już sporo ponad 4% co powoduje że realny zysk z naszych 300000 będzie wynosił w skali roku zaledwie 3000 dlatego też musimy szukać alternatywnych sposobów pomnażania naszych oszczędności.