Warto odwiedzić:
Z tymi stronami współpracujemy: ,

zyski

Wszyscy wiemy, że trzymanie w pieniędzy w „skarpecie” to możliwie najgorszy sposób ich przechowywania. Co zrobić więc z naszymi oszczędnościami…no cóż zależnie od kwoty można je zainwestować. Ale w co? I na to pytanie odpowiedź nie jest już taka prosta. No cóż jeśli gotówki jest sporo, to nieruchomości raczej nie tracą na wartość, a ich zastój na rynku, powoduję to że możemy je nabyć w korzystnej cenie i np. wynajmować, takie mieszkanko w średniej lokalizacji w większym mieście powinno nam dać od 1-1,5 tys miesięcznie przy inwestycji 300 tys, dobry zysk, tzn taki że mało zachodu a stopa zwrotu przyzwoita, popatrzmy jednak jak by to było w banku na lokacie o negocjowanym procencie, w dobrym stabilny, budzącym zaufaniu banku będzie to ok 5-5,5% w skali roku, więc zwrot na poziomie 16 tys rocznie więc ok 1300 miesięcznie, również przyzwoicie i tutaj mamy wolną gotówkę, która w każdej chwili możemy ruszyć a nie nerwowo szukać kupca na mieszkanie. Jednak w obu tych pomysłach na ulokowanie kapitału jest jeden kruczek, mianowicie stopa procentowa która RPP co chwilę podnosi a teraz wynosi już sporo ponad 4% co powoduje że realny zysk z naszych 300000 będzie wynosił w skali roku zaledwie 3000 dlatego też musimy szukać alternatywnych sposobów pomnażania naszych oszczędności.

Często słyszy się o lokatach, na których oprocentowanie rośnie, w reklamach widzimy, że odsetki wynoszą „do” i zwykle jest tu podana bardzo atrakcyjna wartość. Zanim jednak nasze pieniądze zainwestujemy w ten sposób, warto dokładnie zastanowić się jakie możemy mieć dzięki temu korzyści.

Zazwyczaj chodzi w tych przypadkach o lokaty progresywne, czyli takie, których oprocentowanie wzrasta wraz z upływem czasu, np. co miesiąc o 0,5 proc., maksymalną wartość osiągając dopiero w ostatnim okresie odsetkowym. Niektóre banki ustalają comiesięczny wzrost oprocentowania na bardzo niskim poziomie, skokowo zwiększając je dopiero w ostatnim miesiącu. Nasza lokata może więc wyglądać tak, że przez 11 miesięcy daje marny zwrot, a dopiero za dwunasty inkasujemy przyzwoite odsetki, co jednak nie jest w stanie zrekompensować niskich zysków z okresu poprzedniego. Dlatego dobrze dokładnie przeanalizować taki sposób oszczędzania pieniędzy i sprawdzić, czy na rynku nie ma ofert korzystniejszych, mimo że na pierwszy rzut oka na takie nie wyglądają.

Prezes ING Banku Śląskiego, Brunon Bartkiewicz, poinformował, iż bardzo prawdopodobne jest spowolnienie przyrostu zyskow banku, co związane jest z osłabieniem tempa wzrostu gospodarczego.

Wg niego wpływu na wyniki nie będzie miało zwiększanie buforów, czyli utrzymywaniu najważniejszych wskaźników znacznie powyżej wymaganych przez przepisy. Continue reading